Janusz Korczak, patron

10 listopada 2017 08:58 | Janusz Korczak, patron

Janusz Korczak i informatyka

Czy Janusz Korczak stosowałby technologie informatyczne w swojej pracy?

Stojąc przed takim pytaniem można by rozpatrywać dwie równie nieprawdopodobne możliwości – albo w czasach życia Janusza Korczaka istniał w całej rozciągłości TIK (technologie informacyjno-komunikacyjne), tylko jakoś historia nie zanotowała tego faktu, albo...

...przenosimy Janusza Korczaka w nasze czasy i patrzymy, jak potrafi się dostosować.

Jeśli uparlibyśmy się przy pierwszej opcji, to trzeba by mocno się uszczypnąć i sprawdzić w jakim świecie my żyjemy.

Jeżeli raczej skłonilibyśmy się ku tej drugiej opcji, to nie chcielibyśmy stawiać Doktora w sytuacji kompletnego zaskoczenia, a raczej przyjąć należałoby, iż wyrósłby i wykształcił się w naszych czasach i jest drugim wcieleniem Korczaka.

Tamten pierwszy zadbał o sprawy dziecka w wielu wymiarach i pozostawił olbrzymią spuściznę.

 

Zatem obecny w naszej rzeczywistości Janusz Korczak to lekarz pediatra po warszawskiej Akademii Medycznej, który był parę razy na wojnie jako lekarz (w Wietnamie, w Iraku, w Afganistanie (?), który podróżował po Europie odwiedzając zakłady opiekuńcze i poprawcze, który też od czasów licealnych pisał i publikował, wygrał konkurs na sztukę teatralną, który angażował się w różne inicjatywy społeczne i pomocowe i ostatecznie pracuje jako dyrektor Domu Dziecka w Warszawie teraz w 2017 roku.

 

Oczywiście, że Janusz Korczak korzysta z TIK w swojej pracy.

A nowe pytanie, które teraz warto postawić, to ile i jak korzysta?

 

Korczak - portret (pikselowa grafika)

A może to sam Korczak zrobiłby pikselową przeróbkę swojej fotografii?

 

   Gdybyśmy weszli teraz do Jego Domu Dziecka, to w holu wejściowym zobaczylibyśmy elektroniczną tablicę informacyjną, która na bieżąco wyświetla ogłoszenia, plan lekcji i zastępstw, pilne komunikaty. Przez otwarte drzwi sali lekcyjnej zobaczylibyśmy, jak uczniowie sterują robotami, piszą dla nich aplikacje, montują jeżdżące i kroczące urządzenia. W sąsiedniej klasie chłopcy i dziewczynki drukują jakieś elementy na drukarkach 3D, a dziewczynki i chłopcy programują hafty na maszyny do szycia.

   Ale, ale… przecież wchodząc już rozmawialiśmy przez wideofon na bramce z Doktorem – powiedział, że zaraz do nas przyjdzie, bo właśnie kończy nagrywać swoją kolejną pogadankę.

Może założymy się, czy zejdzie do nas ze smartfonem w ręce czy z tabletem?

Jeśli teraz moglibyśmy spotkać się z Korczakiem, zadawalibyśmy sobie pytanie, kim on naprawdę jest?

Czy w jednym człowieku może współistnieć harmonijnie tyle prac, dążeń i profesji?

Czy dzisiaj do tych wszystkich umiejętności Korczak dołożyłby jeszcze swobodne posługiwanie się technologią TIK?

Czy jego poczucie tożsamości przechyliłoby się mocniej się na jakąś stronę?

 

KORCZAK - lekarz

     Przypuśćmy – doktor jest teraz około 40-letni, czy jest w pełni zaznajomiony z technologią informacyjną jako lekarz po studiach, jako pisarz, jako pedagog i wychowawca? Czy nadąża za swoimi wychowankami, którym on zapewnia dostęp do najnowszych osiągnięć? Jako lekarz ze specjalizacją zna zalety nowoczesnych urządzeń diagnostycznych. To także z ich pomocą i swoją intuicją walczy o zdrowie swoich podopiecznych. Może dostęp do najnowszej wiedzy medycznej przez Internet uczyni z Korczaka znów bardziej lekarza niż pisarza? A może dowiemy się, że miał komputer w domu już w dzieciństwie?

 

Korczak - pisarz

     Jako pisarz i publicysta Korczak z pewnością już nie posługiwałby się maszyną do pisania, tylko komputerem. Tu z łatwością mógłby edytować i poprawiać swoje teksty, edytować je umieszczone w chmurze, wysyłać felietony do redakcji mailem.

 

Korczak - działacz i popularyzator

     Swoje pogadanki, wykłady czyli „gadaninki” mógłby umieszczać we własnym kanale YT albo na swoim blogu lub videoblogu. Jako człowiek aktywny na wielu polach były dostępny do „wyszukania” w Internecie. Utrzymywałby kontakty przez wybrane media społecznościowe.

 

Korczak - dyrektor

     Korczak rozsądnie dobierał współpracowników, więc i teraz by tak było. Korczak jako organizator zadbał o współpracę przy projektowaniu Domu Sierot, wymyślił system działania Domu, zorganizował zasady i porządek. We współczesnym świecie Korczak użyłby do tego technologii informacyjnych.

     Korczak jako wychowawca zastępował sierotom matkę i ojca, troszczył się o nich. Dużo czasu poświęcał tym dzieciom. Prawdziwie - osobiście. Tak dużo, że na swoją twórczość miał czas dopiero w nocy.

     Korczak w dzisiejszym świecie też byłby zapracowany. Pewnie zadzwoniłby do nas i przeprosił, że jeszcze nie może przyjść, bo nadzoruje pracę w kuchni albo bada dzieci.

 

     A gdy w końcu pojawiłby się nagle tuż przy nas i miło uśmiechnął, a gdy wyciągnęlibyśmy rękę na powitanie, okazałoby się, że to nie Korczak, tylko jego hologram interaktywny i uczestniczymy w holo-wideo-konferencji.

 

Wtedy przekonalibyśmy się, że Janusz Korczak w każdej epoce jakimś sposobem wyprzedza czas i zaskakuje.

 


Anna Rozalska

Przeczytano: 332 razy. Wydrukuj|Do góry